Jesteśmy estońską firmą prawniczą, która w praktyce przeszła przez regulację kryptowalut: licencje, nadzór, zaostrzenie wymogów, wyjście części rynku z jurysdykcji. Równolegle codziennie pracujemy z narzędziami AI i wspieramy projekty AI. Dlatego pozwalamy sobie wypowiadać się nie z pozycji teorii, lecz doświadczenia.
Regulacja dla samej regulacji spowalnia rozwój
Regulacja ma sens wyłącznie wtedy, gdy eliminuje obiektywne, mierzalne ryzyko. Takie obszary istnieją, lecz jest ich niewiele: AI w zarządzaniu transportem, w urządzeniach medycznych, w infrastrukturze krytycznej, w systemach, które mogą fizycznie lub prawnie zaszkodzić człowiekowi — podejmować decyzje o wolności, dostępie do pracy czy kredycie.
To pojedyncze obszary. Wszystko pozostałe — model piszący kod, analizujący dokumenty, generujący teksty i obrazy, pomagający badaczom — nie stwarza ryzyka wymagającego odrębnego reżimu zezwoleń. Tym bardziej że wiodące modele już dziś są udostępniane z wbudowanymi mechanizmami bezpieczeństwa, a twórcy konkurują również pod tym względem.
Gdy regulator chce „coś ograniczyć”, nie rozumiejąc jeszcze dokładnie co i przed jaką szkodą, nie jest to ochrona społeczeństwa. To strach przed tym, czego się nie rozumie, ujęty w akt normatywny. Ceną takiego strachu są utracone firmy, utracone miejsca pracy i utracone przywództwo.
Co faktycznie obowiązuje dziś w UE
Aby rozmowa była konkretna, ustalmy, co faktycznie obowiązuje we wrześniu 2026 roku.
Akt w sprawie AI (AI Act, Rozporządzenie (UE) 2024/1689). Pierwsze na świecie kompleksowe horyzontalne prawo dotyczące AI weszło w życie 1.08.2024 i jest stosowane etapowo według czterech poziomów ryzyka: im większa potencjalna szkoda, tym surowsze wymogi.
Co już ma zastosowanie:
- Zakazane praktyki (artykuł 5) — od lutego 2025 roku. Punktacja społeczna, systemy manipulacyjne, określone rodzaje identyfikacji biometrycznej. Od 2.12.2026 dochodzi do nich zakaz systemów służących do tworzenia intymnych obrazów bez zgody oraz materiałów przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci.
- Obowiązki dostawców modeli ogólnego przeznaczenia (GPAI) — artykuły 51–55 obowiązują od sierpnia 2025 roku. Obejmują dokumentację, przestrzeganie praw autorskich, a w przypadku modeli z ryzykiem systemowym — ocenę i ograniczanie ryzyka.
- Obowiązki w zakresie przejrzystości (artykuł 50) — od 2.08.2026. Informowanie użytkownika o interakcji z AI, oznaczanie wygenerowanych treści i deepfake’ów. Dla systemów, które już znajdowały się na rynku, oznaczanie treści syntetycznych odroczono do 2.12.2026.
Co odroczono — i to jest wymowne. 27.07.2026 wszedł w życie Digital Omnibus on AI (Rozporządzenie (UE) 2026/1744), który przesunął najcięższe obowiązki:
- dla samodzielnych systemów wysokiego ryzyka (załącznik III — HR, kredytowanie, edukacja, organy ścigania itd.) — z 2.08.2026 na 2.12.2027;
- dla AI wbudowanego w produkty podlegające regulacjom sektorowym (załącznik I — wyroby medyczne, maszyny, transport) — z 2.08.2027 na 2.08.2028;
- krajowe piaskownice regulacyjne powinny rozpocząć działanie do 2.08.2027.
Powodem przesunięcia, wskazanym przez samą Komisję Europejską, był brak gotowości biznesu, organów normalizacyjnych (CEN/CENELEC) oraz infrastruktury oceny zgodności. Innymi słowy, prawo napisano, zanim zrozumiano, jak je wykonywać. To najlepsza ilustracja naszej tezy: regulacja wyprzedzająca zrozumienie nie działa nawet dla samego regulatora.
Poziom krajowy. Do sierpnia 2025 roku państwa członkowskie miały wyznaczyć organy nadzorcze i ustanowić sankcje. Według stanu na wiosnę 2026 roku zrobiło to zaledwie kilka państw. W Estonii nie przyjęto jeszcze odrębnej ustawy wdrażającej; prace prowadzi Ministerstwo Sprawiedliwości i Technologii Cyfrowych, a Inspekcja Ochrony Danych (AKI) zachowuje reputację pragmatycznego i proporcjonalnego regulatora.
Nasze stanowisko
-
Wspieramy projekty AI. W Estonii, w Europie i poza jej granicami. Uważamy, że rozwój AI jest rozwojem ludzkości, i chcemy, aby tworzące je firmy działały tutaj, a nie przenosiły się do jurysdykcji z bardziej zrozumiałymi zasadami.
-
Popieramy regulację obiektywnych ryzyk — i tylko ich. Transport, medycyna, infrastruktura krytyczna, decyzje wpływające na prawa człowieka. W tych obszarach wymogi są uzasadnione i pomagamy je spełnić.
-
Sprzeciwiamy się drakońskim regulacjom. Zakazom „na wszelki wypadek”, reżimom zezwoleń dla działań, które nie powodują szkody, oraz zasadom napisanym bez zrozumienia technologii.
-
Jeżeli regulacja istnieje — pomożemy ją spełnić. Klasyfikacja systemu według poziomu ryzyka, obowiązki dostawcy i podmiotu wdrażającego, dokumentacja, przejrzystość, współpraca z organami nadzorczymi, przygotowanie do terminów na lata 2027–2028, piaskownice regulacyjne. Nasze doświadczenie z regulacją kryptowalut nauczyło nas najważniejszego: zgodność z wymogami nie jest przeszkodą dla biznesu, lecz sposobem na kontynuowanie działalności, gdy zasady się zmieniają.
Regulacja powinna chronić ludzi, a nie chronić regulatora przed koniecznością zrozumienia nowego. Będziemy pracować po stronie tych, którzy budują.